zima za nami, mam nadzieję przynajmniej …
postępy w wychowaniu Amona, chciało by się napisać – niezwykłe
: bez problemu przechodzimy już obok kilku kolegów znajdujących się za płotem , przybiegamy jak pani woła i akurat nic ciekawego nie ma w okolicy, ładnie zostawiamy wszystko co uda nam się wsadzić do ryja, gonimy koty już tylko czasami, skaczemy przy wejściu tylko kiedy mamy brudne łapy, łapiemy za rękaw, tylko wtedy kiedy ubranie nie pierze się banalnie łatwo i kiedy wręcz z dziecinną łatwością daje się wyciągnąć jakąć niteczkę ….. ….. …..
tak, tak tak, jest doskonale
drobne kłopoty z komputerem spowodowały ten morderczy zastój na blogu, ale z okazji wiosny i szeroko rozumianej pobudki do życia, witamy z powrotem .
Amon ma już 2 lata, zdrowy, silny i śliczny, pozdrawia wszystkich i tak dalej …






























