Rytuały porankowe powtarzane wręcz z nabożnością. Dzwoniący budzik. Przeciąganie się. Lizanie wystających kończyn. trącanie nosem. przyniesienie zabawki, rzucenie zabawki na łóżko, wejście po zabawkę , turlanie się po łóżku, zejście z łóżka i uproszone “jeszcze 5 minut” …. eh …. Takie nasze niekończące się story
o a tu żremy coś, co się nam udało upolować ….
ps. Mały ćwiczy STÓJ … a w zasadzie patrzy na mnie jak na debila i nie bardzo wie, jak to ugryźć

zeżarł by mnie, co ? a on je ludzi wogóle, czy łyka w całości ?
za długiś żeby cię połknąć w całości