.
mały lubi się się tarzać i kopać …
jeśli ma okazję wykopać dolinkę – to ją wykopie
jeśli ma okazję pogonić kota - to go pogoni
jesli ma okazję skoczyć na panią – to skoczy
jeśli ma okazję obślinić ręke, która go głaszcze – to obślini
ale kiedy mały chce spać ….
ooooooooo …
robi takie małe oczka, oklapłe uszka , przez kilka sekund wygląda jak pożałowalnia godne biedne zwierze a potem rzuca swoim małym ciałkiem i zasypia …..
a wygląda tak :
takie ulizane maleństwo … hehe.
eh, ogólnie się robi grzeczniej i spokojniej nocowo, chociaż przestawienie godzin w ostatnią sobotę października zaburzyła rytm …. mnie a nie jemu …
reagujemy na zostaw, oddaj, siad, leżeć, idź, zostań …. kłopoty z “nie skacz” i AMOOOON NIEEEe ! kiedy goni koty rodziny ….heh. prócz tego hmm … dalej trzyma w ryjku czyją to ręke popadnie … butelka plastikowa jest najbardziej wkurzającą zabawką dla domowników, a przy zakładaniu szeleczek wygląda jak by go nikt nie kochał ….. ! …
nu, i dziecko mam cudne, nie ?
tak retoryczne pytania mają wymowę podkreślającą …. więc. Boski ten mój berneńczyk … <jak jego mama, tata, babcia i tak w górę rodowodu >
serdeczności wszystkim !

0 Responses to “7 miesięcy ….”