Archive for November, 2008

25
Nov
08

let it snow ….

w zasadzie, niech nie pada ten biały puch okropny …. który powoduje, że człowiek wstaje prawie godzine wczesniej żeby odśnieżyć, oskrobać, dojechać, dojść, wygrzebać się z kądś tam i dokądś tam musi i chce …. fuuuuuuuuj

.

.

jedyny pozytyw : mały się cieszy : znowu jest coś fajnego w czym można troche pokopać.

ze smutnych wiesci – zgubiliśmy piłeczkę różową, ulubioną …. i troche się teskni nam …ale …

została nam żółta piłeczka *-)

snieg

z mamą na śniegu jest fajniej  (trenujemy : AMON ZOSTAŃ )

snieg-amon-i-ali

prosiłam : Amon nie rób głupich min … no nie wyszło

snieg-mina-amona

Amon PILNUJ ! : hehe , i taki łyp spod oka, czy warto wogóle podniesć się z ziemi ! nie warto !

snieg-lezymy-z-mama

nie warto! bo przecież mama jest bliżej i zawsze ją można ugryźć !

z cyklu : Jestem upierdliwy i nie rozumiem słowa NIE i ZOSTAW *-)

jestem-upierdliwy

i lubi się na śniegu rozjeżdzać i kosztować smakowitego białego …. no śniegu, niech jest, że rude lubi zimę, choć ciut ciut ciut …

16
Nov
08

Hear me !!!

Wherever you are
I’m waiting -krótka historia, jak to z małym na spacerku :

punkt pierwszy : Turn my world upside down …. czyli o turlaniu się słów, lub obrazków kilka

tarzamy-sie

img_6367-tarzamy-sie-7m

punkt numer dwa : I need you to see -czyli że  pozostajemy w zasięgu wzroku i w zasadzie w zasięgu kilku takich duuużych kroków, które w momencie kryzysowym są w stanie dogonić psa i smycz

img_6289-siedzimy

moment kryzysowy (lubi wode ! )  plus absolutnie głupia mina małego :

img_6325-z-glupia-mina-prawie-8m

punkt numer trzy : I’m screaming for you to come, hear me … czyli pani woła – przybiegamy (prawie zawsze , choć prawie w przypadku kota robi zawsze różnicę ! )

ps. Amon robi CHOMIKA ! (nauczył się od wujka  !!!!!!! wujek : całusy od malucha i dla cioci też *-) )

robimy-chomika-amon-7-m

takie szczęśliwe to oczka jego, nie ? :)

amon-biegnie-7m

a potem już było tylko moczenie łap w strumyku – i “Amon nie do bagna !” 8)

“AMoN nie do bagna” “AMON NIE DO BAAAAAGNAAAA” ….. ! :)

ale o tym ciiiiiii ciiichutko *-)

13
Nov
08

Pure morning …

Rytuały porankowe powtarzane wręcz z nabożnością. Dzwoniący budzik. Przeciąganie się. Lizanie wystających kończyn. trącanie nosem. przyniesienie zabawki, rzucenie zabawki na łóżko, wejście po zabawkę , turlanie się po łóżku, zejście z łóżka i uproszone “jeszcze 5 minut” …. eh …. Takie nasze niekończące się story :)

img_5757-amon-7-miesiecy-szmatka

o a tu żremy coś, co się nam udało upolować ….

ps. Mały ćwiczy STÓJ … a w zasadzie patrzy na mnie jak na debila i nie bardzo wie, jak to ugryźć ;-)

06
Nov
08

7 miesięcy ….

.

mały lubi się się tarzać i kopać …

jeśli ma okazję wykopać dolinkę – to ją wykopie

jeśli ma okazję pogonić kota - to go pogoni

jesli ma okazję skoczyć na panią – to skoczy

jeśli ma okazję obślinić ręke, która go głaszcze – to obślini

ale kiedy mały chce spać ….

ooooooooo …

robi takie małe oczka, oklapłe uszka , przez kilka sekund wygląda jak pożałowalnia godne biedne zwierze a potem rzuca swoim małym ciałkiem i zasypia …..

a wygląda tak :

amon-7-miesiecy

takie ulizane maleństwo … hehe.

eh, ogólnie się robi grzeczniej i spokojniej nocowo, chociaż przestawienie godzin w ostatnią sobotę października zaburzyła rytm …. mnie a nie jemu …

reagujemy na zostaw, oddaj, siad, leżeć, idź, zostań …. kłopoty z “nie skacz” i AMOOOON NIEEEe ! kiedy goni koty rodziny  ….heh. prócz tego hmm … dalej trzyma w ryjku czyją to ręke popadnie … butelka plastikowa jest najbardziej wkurzającą zabawką dla domowników, a przy zakładaniu szeleczek wygląda jak by go nikt nie kochał ….. ! …

nu, i dziecko mam cudne, nie ?

tak retoryczne pytania mają wymowę podkreślającą  …. więc. Boski ten mój berneńczyk … <jak jego mama, tata, babcia i tak w górę rodowodu >

serdeczności wszystkim !




Follow

Get every new post delivered to your Inbox.